sobota, 31 maja 2014

Rozdział 30

Joanna siedziała w swoim ulubionym miejscu w bibliotece i próbowała czytać książkę. Próbowała, bo tak naprawdę jej myśli krążyły mniej więcej w okolicach szkolnego lochu, a dokładnie koło pewnego mrocznego profesora. Dopiero z zamyślenia wyrwał ją jakiś znajomy głos.
-Hej Jo! Świetnie się spisałaś na wczorajszym meczu-
ach to Tom Lawson, pałkarz Gryfonów pomyślała Joanna jeszcze nie przytomnie.

sobota, 5 kwietnia 2014

Rozdział 29

- Mam nadzieję, że jesteś zadowolona- rzucił Severus, kiedy znaleźli się sami w kuchni
-a niby dlaczego miałabym nie być?-zapytała zdziwiona
-no wiesz… Są moje urodziny, a ty chyba na złość zaprosiłaś Chłopca-Który-Przeżył-Tylko-Po-To-Żeby-Mnie-Denerwować.
-Severusie nie dramatyzuj, przecież wszystko jest dobrze. Nikt się jeszcze nie pobił, a doskonale chyba pamiętasz co się stało w zeszłym roku.

poniedziałek, 24 marca 2014

Rozdział 28

-Severusie, spójrz na siebie! Jak ty wyglądasz dziecko!? Kończysz dziś 48 lat. Powinieneś był wziąć przykład z Syktusa. Zobacz jak ładnie dziś wygląda. Hermiono nie rozumiem co ty widzisz w moim starszym synu.

niedziela, 23 marca 2014

Rozdział 27

W drodze na błonie Joannie zaczęła doskwierać niezręczna cisza
-a tak właściwie to dokąd mnie pan zabiera? -zapytała cicho
-chciałbym ci kogoś przedstawić. Kiedy jesteśmy sami możesz mi mówić po prostu Syktus.

sobota, 22 marca 2014

Rozdział 26

Droga Joanno,
Czy zechciałabyś wybrać się ze mną
na jednodniową podróż?
Byłbym wdzięczny gdyby
taka dama zgodziła się mi towarzyszyć
całuję, Syktus

niedziela, 16 marca 2014

Rozdział 25

Joanna obudziła się z przekonaniem, że jej czaszka właśnie została roztrzaskana na miliony kawałków. Otworzyła oczy i natychmiast zostałą porażona promieniami słonecznymi, które spokojnie wlewały się do pokoju. Z zamkniętymi oczami zawołała
-accio eliksir – a do jej dłoni wpadł zielono-niebieska fiolka ze słodkawym płynem w środku, której zawartość Jo pochłonęła jednym łykiem
-ostatni raz piłam z Elwirą Ognistą… Następnym razem kiedy się zdenerwuje to będę pić zieloną herbatę…

niedziela, 2 marca 2014

Liebster Blog Award :3

Siemanko!

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Hermionę Granger autorkę Sevmione. Zakazana miłość górą. za co jej dziękuję :)

Pytania:
1. Co chcesz robić w przyszłości?
2. Masz jakieś zwierzę?
3. Jaka jest twoja ulubiona książka?
4. Ulubiony zespół muzyczny?
5. Jakie wartości cenisz w życiu?
6. Jaką miałaś średnią w tamtym roku szkolnym?

Odpowiedzi:
1. Nie wiem. Chciałabym być nauczycielką polskiego, ale nie mam cierpliwości i pewnie bym kogoś uderzyła :D Mam nadzieję, że będę żoną jakiegoś znanego muzyka i będę mogła sobie spokojnie pisać nie licząc, że od tego zależy moje utrzymanie, bo nie wyżyłabym xD
2.Kiedyś miałam rybkę Zygmunta, ale się utopił (jakkolwiek by to nie brzmiało)
3.nie mam swojej ulubionej książki C; to tak jakby zapytać matkę, które swoje dziecko kocha najbardziej :)
4. hmmmm jest kilka Queen, Breaking Benjamin, Rise Against i Tak Jest :)
5. Niedawno o tym rozmawiałam. Najbardziej cenię szacunek, szczęście, miłość i zawzięte dążenie do osiągnięcia swoich marzeń.
6. 4,71 -.- jedna ocena wyżej i miałabym pasek na świadectwie....


Nominuję:

Pytania:
1. Jak się motywujesz?
2. Czego żałujesz w życiu?
3. Kot czy pies?
4. Jaka jest Twoja lubiona postać z HP?
5. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
6. Co Cię motywuje do pisania?

No. I to by było na tyle :D dziękuję za nominacje 
~~ Różowa Róża :3

sobota, 1 marca 2014

rozdział 24

-na gacie Merlina! Elwiro!!! EL!!!- Jo darła się przez całe błonie- nic ci nie jest? Co się stało?
-szłam sobie spokojnie na szlaban do profesora Snape’a, a potem jakaś gałąź upadła mi na głowę. Proszę pana, odejmie mi pan punkty za niestawienie się na czas?-zwróciła się do Syktusa zmartwiona

środa, 26 lutego 2014

Rozdział 23

-dzień dobry Katie-powiedział uwodzicielsko, zawsze bawił go fakt, że bibliotekarka na niego leci
-witaj Syktusie, czego ci potrzeba?
-potrzebuję paru książek z Działu Ksiąg Zakazanych, moja droga- dodał trzepocząc rzęsami- tu jest lista
-już po nie idę Syktusie-powiedziała rozmarzonym głosem

wtorek, 25 lutego 2014

Rozdział 22

Dziś na śniadaniu Jo usiadła na końcu stołu Gryfonów tuż przy drzwiach, dlatego Pan Puchacz i jakaś inna sowa mogły położyć przesyłki obok niej na ławkach a nie (jak miały w zwyczaju inne sowy) wrzucać pocztę do jedzenia.

Rozdział 21

-No nieźle-powiedziała El, kiedy wreszcie ocuciła Joannę
-tu musiało kosztować majątek-wydukała Jo
-noooo nieźle- nic innego nie mogła wykrztusić
-to jest piękne- wyszeptała

piątek, 21 lutego 2014

Rozdział 20

-nosz kur….- Ta mała będzie szorować kociołki przez tydzień
-nie wydaje mi się Syktusie
-Minerwa? A co ty tu robisz?
-nie było cię na kolacji, Tom zaczął się martwić, a ja po prostu zapytałam Joannę naczelny postrachu
-naczelne co?

wtorek, 18 lutego 2014

Pan Puchacz C;

Kochani,

Mam teraz ferie zimowe i jestem całkowicie odcięta od normalnego internetu.
Żeby załadować tą stronę potrzebowałam 20 minut... Serio... No, ale nic. Korzystając z okazji powiem Wam, że właśnie zaczęłam pisać 21 rozdział (ręcznie), ale nie spodziewajcie się go wcześniej niż w sobotę, bo dopiero wtedy wracam od babci (i będę musiała wszystko przepisać na komputer) ;)

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA
Dziękuję Hermionie Granger - dzięki Tobie wiem, że ktoś to jednak czyta nie tylko Agata
Dziękuję Agacie Rz. - dziena mordo, że na początku ogarnęłaś to wszystko i pozmieniałeś te przyćpane imiona xD hahahaha :D
Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy są, ale nie komentują.

Proszę skomentujcie choć raz, bo nie wiem czy jest ok, a jak jest ok to zawsze dzięki Waszym opiniom mogłoby być lepiej, kochani c:

Reklamy nie będzie bo jakbym miała wkleić link to chyba bym życie straciła na tym fotelu :D ale jak ktoś chce dać lajka to się nie obrażę :D link do fb macie w poprzednich rozdziałach ;)
~~Różowa Róża :3

niedziela, 16 lutego 2014

Rozdział 19

-Jak mogłem być tak nieostrożny!! –Snape kopnął w krzesło aż poleciało na drugi koniec sali.
-Syktusie uspokój się bo zdemolujesz mi całą salę!-wydarła się na niego Granger.
-Hermiono, zrozum… Dałem się przyłapać jak patrzę na Joannę tej małej wścibskiej Elwirze
-nie jest wścibska, tylko spostrzegawcza. I może nabrałaby się na ten numer z eliksirami, gdyby nie to, że następnego dnia przyłapała się znowu, durniu.
-Gdyby ten przeklęty Tom nie spędzał całego swojego wolnego czasu z Sally nie musiałbym się wyżalać Gryfonce… Przeklęci Gryfoni
-Tom też jest Gryfonem-wspomniała

środa, 5 lutego 2014

Rozdział 18

- O Boże to ona!!!-Elwira zobaczyła postać majaczącą się na horyzoncie
-El, uspokój się. Ostatnio cały czas ją widzisz
-Ale pani dyrektor niech pani spojrzy
-O Boże… JOANNO, Joanno, dziecko….. Co ci się stało?
-zawsze mdleje na widok krwi- powiedziała i zemdlała

sobota, 1 lutego 2014

rozdział 17

-PANI DYREKTOR!!! NIE MA JOANNY!!!-Elwira wpadła do gabinetu McGonagall
-Uspokój się dziecko i wyjaśnij o co Ci chodzi
-rano weszłam do dormitorium Jo, żeby złożyć jej życzenia, ale Nathair powiedział, że w nocy wypadła z pokoju i pobiegła w stronę lochu, pomyślałam, że jest u Snape’a, ale on powiedział, że jej nie było, więc poszłam jej poszukać w szkole, ale jej nie ma. A potem zobaczyłam ją na błoniach, a ona się po coś schyliła, kiedy to podniosła pomachała mi i zniknęła!!!!
-Świstoklik…-wyszeptała dyrektorka

środa, 29 stycznia 2014

Rozdział 16

Suknia była przepiękna. W trzech odcieniach  ciemnej zieleni, co oczywiście było pomysłem Syktusa-typowego Ślizgona. Gorset bez ramiączek dokładnie przylegał do jej zgrabnej sylwetki, dół był złożony z kilku warstw  marszczeń, które tworzyły obszerny dół sukni. Powyżej znajdowały się drapowania ułożone tak by przypominały rozwinięty kwiat róży. Niesamowitego uroku dodawała czarna koronka która pokrywała gorset i schodziła w dół sukni przypominając kształtem liść.

środa, 22 stycznia 2014

Rozdział 15

-Czy możecie przestać się już śmiać?!-warknął Snape
-Nie Syktusie, bo widok ciebie w różowej szacie nie zdarza się często, dobrze, że zrobiłem zdjęcie-powiedział Tom
-panie profesorze, nie rozumiemy dlaczego nie chciał pan kupić różowej szaty? Idealnie pasuje do pańskiego charakteru-zażartowała Jo za co dostała mordercze spojrzenie.
-zamknij się North, Thompson przestańcie się śmiać!
-zachowujesz się jak dziecko

niedziela, 19 stycznia 2014

Rozdział 14

Joanna obudziła się w wyśmienitym humorze.
-dzień dobry Sowo-powiedziała do swojego Puchacza o wyjątkowym imieniu-wiesz jaki dziś jest dzień?
-Jo, jak nie przestaniesz mówić do siebie to zamiast na zakupy pojedziemy do św. Munga
-El?! Co ty tu robisz krzyknęła przerażona
-za rzadko zmieniasz hasło, zbieraj się bo się spóźnimy
-a która godzina?
-7:30

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rozdział 13

Joanna cały dzień myślała o wczorajszym pocałunku. Po eliksirach pobiegła do siebie i nie wychodziła do piątkowego śniadania. Elwira oczywiście wiedziała co się stało, ale nie mogła zrozumieć dlaczego jej przyjaciółka zawsze pilna oraz aktywna na lekcjach dzisiaj nie robiła kompletnie nic, patrzyła się tępo w ściany dopiero na kolacji wróciła do siebie.